Co sprzyja prawidłowemu łaknieniu u dziecka, a co zaburza łaknienie? Przekarmianie dziecka

Dieta zdrowego dziecka w wieku przedszkolnym może składać się ze wszystkich produktów, które spożywają dorośli — z wykluczeniem kawy, mocnej herbaty, a także nie zaleca się używania do potraw margaryny. W miarę dokładnie wyliczone (patrz niżej) i zalecane ilości pożywie nia podaje się dla orientacji i porównania z tym, co dziecko zjada z wyniku spontanicznych chęci. Znaczne różnice wynikające ze zjadania małych ilości przez dziecko mogą grozić powstaniem stanów niedobo rowych. Jeżeli zaś dziecko zjada ilości w widoczny sposób przekraczają ce zalecane, świadczy to o przekarmianiu dziecka. Pewnym wskaźnikiem dla określenia ilości pożywienia, jaką dziecko powinno otrzymać, jest łaknienie, szczególnie u dzieci, które jedzą już samodzielnie. Zdarza się, że niektóre zdrowe dzieci zjadają duże ilości pokarmów, prawie takie, jakie spożywają rodzice. Należy jednak pa miętać, że łaknienie może ulegać dużym wahaniom również u dzieci zdrowych. Nie zawsze dzieci zjadają taką samą ilość pokarmu. Zjawisko to nie powinno budzić niepokoju. Czasem wynika to z niechęci do pewnego rodzaju potraw czy posiłków, czasem ze wspomnianych wahań łaknienia zależnych od pewnych stanów emocjonalnych, np. zmę czenia, przejściowych stanów lękowych itp. Utrzymującą się niechęć do pewnych rodzajów pożywienia, jeżeli mają one określoną wartość od żywczą (np. mleko, mięso, pożywna zupa jarzynowa itp.), można prze zwyciężyć, np. podając dziecku określoną potrawę jako pierwszą i nie dając następnych, póki nie spożyje pierwszej. Natomiast próby skłonie nia dziecka do spożywania ustalonej ilości według jakiegoś przyjętego przez rodziców wzoru mogą być przyczyną wielu niepowodzeń w osiągnięciu tego celu. Właśnie wtedy dziecko często traci łaknienie, a rodzice również bezskutecznie rozpoczynają z nim walkę, by zjadało tyle, ile według nich powinno. Niekiedy taki stan trwa od 2—3 roku życia. Nie uzyskuje się poprawy ani przez zastosowanie przemocy, ani przez łagodne namowy, ani spełnianymi obiecankami. Dziecko przyzwyczaja się do takiego postępowania w okresie posiłków i z czasem znajduje w tym przyjemność, odczuwając duże zainteresowanie jego osobą. Intuicyjnie nie ma zamiaru zmieniać tej sytuacji. Jeżeli trwa ona długo, może spowodować powstanie niewłaściwego nawyku nie tylko niezjadania podanej porcji posiłku, ale oczekiwania na towarzyszące zjadaniu utarczki, obiecanki itp. Należy zmienić sposób postępowania. Samodzielnie jedzącemu dziecku można podać posiłek i poczekać np. przez 20—30 minut na zjedzenie. Po tym czasie nawet nie zjedzony posiłek trzeba sprzątnąć. Można powtarzać ten zabieg przez kilka dni, co pozwoli dziecku na stwierdzenie, że otoczenie nie interesuje się jego jedzeniem. Zdrowe dziecko w końcu będzie odczuwało głód nie zjadając posiłku i nie otrzymując nic w zamian zacznie jeść. Dziecko samodzielnie jedzące, spożywające w pogodnej atmosferze otoczenia posiłki w ilości odpowia dającej jego potrzebom, częściowo określonym przez samo dziecko, nie wykazuje zaburzeń łaknienia. Często utrwalający się brak łaknienia jest pozorny wskutek podawania dzieciom, zwłaszcza w wieku przedszkolnym, dużych ilości pokarmów ustalanych dowolnie przez rodziców, a potem stosowanie przeznich różnych form przymusu, aby dziecko to wszystko zjadło (patrzwyżej). Tymczasem rodzice powinni wiedzieć — o czym już wspomniano — że ilość pożywienia potrzebna dla zdrowia i rozwoju różnym dzieciom jest różna. Zależeć ona może od właściwości osobniczych, rodzinnych, a także warunków otoczenia. Są to granice, które wraz z łaknieniem dziecka, właściwym przyrastaniem jego wysokości i wagi ciała, a także dobrym samopoczuciem określają ilości spożycia. Prze kraczanie tych fizjologicznych norm prowadzi do przesytu, braku ocho ty do jedzenia, czasami nudności, wymiotów, a wreszcie do zaburzeń przewodu pokarmowego w ogóle. Równie szkodliwy wpływ na łaknienie ma nieprzestrzeganie pory posiłków i podawanie dzieciom jedzenia w przerwach między posiłkami, szczególnie słodyczy. Wiadomo, że podanie cukru hamuje wydzielanie soku żołądkowego, co niewątpliwie może być obiektywną przyczyną niezjadania głównych posiłków. Te zaś dla wyrobienia nawy ku dobrego łaknienia powinny być starannie przygotowane, różne w ciągu dni tygodnia, smaczne, estetycznie podane. U dzieci wrażliwych nierzadko niechęć do jedzenia powoduje pożywienie jednostajne, niesmacznie przygotowane, niestarannie podane. Jeżeli do tego dodamy zmuszanie dziecka do spożywania potraw, których nie lubi lub ma do nich uprzedzenie lub wstręt (np. kożuchy na mleku), na pewno doprowadzimy do utrwalającego się braku apetytu (łaknienia). O ile bowiem głód można uważać za uczucie pragnienia jedzenia w ogóle, o tyle łaknienie (apetyt) może stanowić chęć zjedzenia jakiegoś szczególnego, dobrego posiłku czy potrawy. Z drugiej strony zależy ono również i u zdrowego dziecka od prawidłowej czynności wydzielniczej żołądka. Nadmierne zmęczenie fizyczne i psychiczne spowodowane np. długim przebywaniem w przedszkolu, niespokojna atmosfera w domu, zbyt późne ranne wstawanie hamują czynność wydzielniczą żołądka. Można ten stan poprawić przez usunięcie tych szkodliwych czynników, tj. zapewnienie spokoju podczas posiłku, a przed głównymi posiłkami stosowanie kilkunastominutowego odpoczynku. U niektórych dzieci napięcie uczuciowe lub wmuszanie przez rodziców jedzenia nie powoduje braku łaknienia i niechęci do jedzenia, lecz pojawia się u nich nadmierne łaknienie, które jeśli jest zaspokajane, może prowadzić do otyłości. Stałe nadmierne łaknienie może powodować łakomstwo, objadanie się pożywieniem jednostronnym "(słodycze) i doprowadzić nie tylko do nadmiaru wagi ciała, lecz również do stanów niedoborowych (witamin, soli mineralnych, a nawet białka). W niektórych rodzinach powodem spożywania nadmiernych ilości jest przyzwyczajenie, szczególnie niebez pieczne u dziecka otyłych rodziców. W tych warunkach i przy takim obciążeniu rodzinnym dziecku również grozi otyłość. Wtedy na pewno ma znaczenie ścisłe przestrzeganie ilościowe i jakościowe zaleceń zgodnie z fizjologicznymi normami spożycia. Rzadko zdarzają się dzieci wykazujące „zboczenia" łaknienia, jak zjadanie tynku, ziemi itp. Wymagają one porady lekarza.

29.01.2011. 18:16